Jeśliby zinterpretować komentarze, jakie przez całą Polskę przetoczyły się natychmiast po wypłynięciu tego projektu, to należy uznać, iż jest to najskuteczniejsza i najszybsza w oddziaływaniu na cały system legislacyjny forma konsultacji społecznych. Kwestia ustawy degradacyjnej „dla mnie jest zamknięta. Rząd nie będzie przygotowywał kolejnego projektu, również klub parlamentarny nie będzie przygotowywał kolejnego projektu”. To krótkie oświadczenie szefa MON Mariusza Błaszczaka kończy karierę jednego z największych bubli legislacyjnych Sejmu tej kadencji.

Zgodnie z ustawą członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON – grupa ludzi, która wprowadziła stan wojenny w Polsce w 1981 roku), a także osoby pełniące służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej, mogą być pozbawieni stopnia oficerskiego lub podoficerskiego. Przyjęta przez Sejm i bez poprawek przez Senat ustawa ku zdumieniu twardego elektoratu PiS została zawetowana przez prezydenta jednym cięciem: „Rozwiązanie przyjęte w ustawie powoduje, że wszyscy członkowie rady, wraz z generałem Hermaszewskim nie mają możliwości złożenia wyjaśnień, mimo iż większość z nich żyje. Nie mogę się zgodzić z takim rozwiązaniem, ponieważ jest to naruszenie standardów demokratycznego państwa” – powiedział prezydent w uzasadnieniu weta pod koniec marca. „Jesteśmy zaskoczeni i zawiedzeni, ale decyzji prezydenta Andrzeja Dudy dotyczącej zawetowania ustawy degradacyjnej komentować nie będziemy” – zareagowała na ruch prezydenta rzeczniczka PiS Beata Mazurek. 

Cóż się takiego wydarzyło? Otóż okazało się, że zbyt dużo szkód robi rewanżyzm, który na ludziach mających wciąż sentyment do czasów słusznie minionych może zadziałać odwrotnie niż intencje projektodawców. Nawet te osoby, które nigdy nie darzyły sympatią generała Jaruzelskiego z niesmakiem przyjmowały działania wobec osoby nieżyjącej. Mariusz Błaszczak, jak doskonale wiemy, jest jednym za najwierniejszych towarzyszy Jarosława Kaczyńskiego, dlatego jego słowa należy traktować jako ostateczny koniec pomysłu z odbieraniem stopni wojskowych zmarłym oficerom Ludowego Wojska Polskiego. 

Prezydent RP po raz kolejny wyświadczył przysługę partyjnemu kierownictwu. Choć ten ruch przez niektórych szeregowych działaczy PiS nie został pochwalony. Negocjacje wewnętrzne, umiejętność tłumaczenia we własnych szeregach „o co tu chodzi” jest pierwszym krokiem w zarządzaniu ryzykiem negocjacyjnym.

TWÓJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here