Jeszcze do niedawna mówiło się, że Orlen jako zdecydowanie większa spółka przejmie gdański Lotos. Okazuje się jednak, że może nastąpić odwrotny scenariusz, czyli że to Lotos formalnie przejmie Orlen, co pozwoli Skarbowi Państwa, głównemu akcjonariuszowi obu koncernów, przeprowadzić fuzję szybciej i taniej, zachowując nad podmiotami pełną kontrolę. Tak pisze Rzeczpospolita powołując się na dobrze poinformowane źródła. Oficjalny komunikat płockiego koncernu nie ucina spekulacji, w których zaczyna tonąć rzeczywistość polskiego przemysłu paliwowego. „Nie komentujemy przypuszczeń i doniesień medialnych” – negocjacje wokół nas trwają, a my dowiemy się dopiero w momencie podania karty płatniczej na stacji.

Negocjacje wokół statusu Orlenu i Lotosu

Koncepcja przejęcia Orlenu przez Lotos jest pomysłem sprzed dekady, czyli z czasów pierwszego rządu PiS, gdy premierem był Jarosław Kaczyński. Według ówczesnych planów siedziba Grupy Lotos pozostać miała w Gdańsku, będąc właścicielem Orlenu, z tym, że obie firmy miałyby zachować oddzielność operacyjną. 

Epopeję negocjacyjną rozpoczynają włodarze lokalni. Żaden prezydent miasta nie chciałby pozbyć się ze swojej domeny przedsiębiorstwa płacącego tak ogromne podatki jak rafineria. Żaden nie chciałby pozbyć się potencjału sponsoringu takiego przedsiębiorstwa, finansowania lokalnych inicjatyw itd. 

Dokąd prowadzą negocjacje wokół spółek skarbu państwa?

Jak to ma wyglądać, czy będzie to przejęcie czy fuzja – nawet formuła całej transakcji nie jest przesądzona – potrzebna jest także zgoda UOKiK oraz Komisji Europejskiej. Nie można wykluczyć sytuacji, że któryś z regulatorów dojdzie do wniosku, że w wyniku połączenia powstanie monopolista na hurtowym rynku paliw i pojawi się zagrożenie dla konkurencyjności branży. Na rynku detalicznym też dominowałyby Lotos i Orlen. Razem posiadają 2230 stacji benzynowych, jedną trzecią wszystkich stacji w Polsce, daleko przed BP (520) i Shell (420). Gdyby była to transakcja pomiędzy dwiema firmami działającymi na czysto komercyjnym rynku – negocjacje między nimi byłyby procesem skomplikowanym, trwającym miesiącami i nastawionym na super efektywne wykorzystanie tej okazji do przygotowania zmian. W przypadku polskiej transakcji może się okazać, że negocjacje zostaną ograniczone do rozmów gabinetowych, bo to, że decyzja jest decyzją polityczną jest pewne. Kiedy już dojdzie do ogłoszenia ostatecznego kształtu transakcji, zaczną się bardzo ciekawe negocjacje wewnętrzne.

Dylematy negocjacyjne

Największymi udziałowcami Orlenu są Skarb Państwa (27,52%), OFE Nationale-Nederlanden (7%) i OFE Aviva BZWBK (6,62%). Skarb Państwa znacząco góruje w akcjonariacie Lotosu (53,19%), dalej są OFE Nationale-Nederlanden (4,55) i OFE PZU Złota Jesień (3,31%). Obawy o nadmierną koncentrację na rynku paliw są więc uzasadnione.

Ostatnie takie zakupy i dylematy to Możejki, których powodzenie zostało odtrąbione jako manifest wielkości Polski i podbijania zagranicznych rynków. Tylko że inwestycja na poziomie 3,5 miliarda dolarów nie zwróci się nigdy. Od czasu zakupu litewskiej rafinerii tylko kilka lat zakończyło się na plusie. I to niezbyt imponującym. No cóż… 

TWÓJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here